Strona główna
Tworzymy Lepszy Świat
Tarnowski Ratusz bardziej gotycki czy renesansowy?
Wpisany przez Administrator   
środa, 28 maja 2014 09:37

Ratusz w Tarnowie

Tarnowski Ratusz został usytuowany w sercu miasta – czyli w centrum średniowiecznego rynku. Ratusz jest uważany za najpiękniejszą świecką budowlę w mieście, która stanowi jego wizytówkę. Nikt tak pięknie nie wprowadza nas w tamtą epokę i ciekawie przekazuje wiedzę o zabytkach i eksponatach  jak Pani przewodnik Kinga Smółka. Swoją osobą oczarowała nie tylko mnie ale także młodzież z Przybysławic i zaproszonych gości z Sarnak w ramach obchodów Akcji III Most.

Ratusz  - budowla ta urzeka renesansową architekturą, jednak wzniesiono ją w k. XV w., w stylu gotyckim i dopiero w okresie odrodzenia została przebudowana i otrzymała renesansową formę. Pracami budowlanymi miał kierować sam Jan Maria Padavano, który był w tym czasie na usługach polskiego króla – Zygmunta I Starego. Włoski artysta został sprowadzonyW Ratuszu z Krakowa do Tarnowa przez hetmana Jana Tarnowskiego – ówczesnego właściciela miasta. 
Dziś jest to prostokątny, murowany budynek, otynkowany i podpiwniczony od zachodniej strony. Jednak w swej pierwotnej formie budowla ta wyglądała zupełnie inaczej. W końcu XV wieku  ratusz najprawdopodobniej stanowiły dwa gotyckie, parterowe budynki. Do jednego z nich była dostawiona wieża, znacznie niższa niż obecnie. Dzisiejszy wygląd zawdzięczamy w głównej mierze pracom  budowlanym jakie miały miejsce w XVI stuleciu.

Budynek wyróżnia przepiękną attyką w typie polskim, wzorowaną na attyce z krakowskich Sukiennic. Składa się ona z fryzu, który stanowi 28 blend (prawdopodobnie dawniej były wypełnione wizerunkami przedstawicieli rodu Tarnowskich – rodu który władał miastem do XVI wieku) i grzebienia złożonego ze ślimacznic, sterczyn i maszkaronów. Innym znanym elementem tarnowskiego ratusza jest renesansowy portal, flankowany dwiema półkolumnami, zwieńczony trójkątnym naczółkiem, gdzie został umieszczony herb – Leliwa, należący do Tarnowskich, a który obecnie jest herbem miasta. Charakterystycznym elementem portalu jest również łaciński napis -„DOMIUS CUSTODIAT INTROITUM ET Charakterystycznym elementem portalu jest również łaciński napis -„DOMIUS CUSTODIAT INTROITUM ET EXITUM TUUM – Niech Bóg strzeże wejścia i wyjścia twego”. Napis jest najprawdopodobniej związany z jedną z funkcji, jaką ratusz spełniał w dawnych wiekach, czyli funkcją sądowniczą. Portal usytuowany jest w ryzalicie, który znajduje się na południowej ścianie budynku. Na piętrze, w największej sali zwanej Salą Pospólstwa widnieją pozostałości po XVI wiecznej polichromii.

Tu też znajdziemy prosty, renesansowy portal z napisem w j. łacińskim  IUSTITIAE FUNDAMENTUM FIDES –Sprawiedliwości podstawą wiara. Pomimo prac budowlanych prowadzonych w duchu renesansowym we wnętrzu budowli do dnia dzisiejszego zachowały się gotyckie pozostałości. Mowa tu o gotyckim, ostrołukowym nadprożu, które znajduje się na parterze budynku. Cechą charakterystyczną budowli jest też 30 metrowa wieża usytuowana w północnej części, której najstarsza część została wzniesiona w XV wieku. Z ratuszowej wieży rozpościera się przepiękny widok nie tylko na całe miasto, ale w szczególności na tereny położone na południe od Tarnowa – Pogórza Rożnowsko – Ciężkowickie i Wiśnickie.

GALERIA

Opracowanie Kinga Smółka
Foto A. Iwaniec
Poprawiony: środa, 18 czerwca 2014 08:57
 
Nestor tarnowskiego malarstwa - JAN MATRAS
Wpisany przez Administrator   
sobota, 14 września 2013 06:15

Wernisaż Jana Matrasa Jan Matras to artysta, który w niezwykły sposób zasłużył się dla rozwoju sztuki malarskiej w regionie tarnowskim. W tym roku obchodzi 55 lecie pracy twórczej. Na tę okoliczność została zorganizowana w tarnowskim BWA wystawa poświęcona dokonaniom mistrza, który wprowadza nas w kolejną podróż po swoim ukochanym Tarnowie i jego okolicach. Artysta z zamiłowaniem uprawia malarstwo sztalugowe, olejne, pastele oraz sztukę użytkową. Malowanie sprawia mu przyjemność, robi to z wielką pasją i zaangażowaniem.  W swoich pracach "Znakomitość" czerpie wiele inspiracji z założeń  impresjonizmu, aczkolwiek dorobił się własnego niepowtarzalnego stylu. Impresjonizm stał się punktem wyjścia do dalszych poszukiwań twórczych. Sam identyfikuje się jako postimpresjonista, ale nie do końca. W pracach widać dbałość o formę , intensywność i znaczenie koloru. Od młodzieńczych lat, świat który go otacza odbiera bardzo emocjonalnie.  Architektura i przyroda silnie emanuje na uczucia artysty, które przekładają się na wygląd i kompozycję jego prac. Nazwisko "Matras" stało się synonimem jakości. Człowiek niezmiernie skromny, zachęca młodych twórców do przejęcia pałeczki, aby kontynuowali swoje pasje i marzenia. W obecności zaproszonych gości,  został odznaczony nagrodą za całokształt pracy twórczej, tarnowskim dukatem. Dla mnie jest Ojcem tarnowskiego współczesnego malarstwa. Nazywam go tarnowskim Paulem  Cézanne.

Wernisaż Jana Matrasa Wernisaż Jana Matrasa

Artysta

Glaleria

Poprawiony: piątek, 20 września 2013 05:00
 
Urodzony z piłką
Wpisany przez Administrator   
sobota, 07 września 2013 12:42

Mateusz Klich,

to największy talent piłki nożnej w historii Tarnowa. W reprezentacji Polski przed nim  zagrał tylko Antoni Barwiński, który został powołany przez Wacława Kuchara i Henryka Reymana na spotkanie z Rumunią 19 lipca 1947r. (Rozegrał 17 spotkań w Reprezentacji Polski). Trudno było szukać jego następców.  Talent odziedziczony po rodzicach (Małgorzata z domu Kiełbusiewicz i Wojciech Klich),  pasja sportowa od dziecinnych lat i mądrość życiowa sprawiła, że  doczekalibyśmy się nietuzinkowego sportowca -  promotora ziemi tarnowskiej. Mateusz to postać ambitnego sportowca, który daje przykład dzieciom i młodzieży jak spełniać swoje marzenia. Spełnienie naszych marzeń zawsze w jakimś stopniu zależy od innych ludzi. Czasami musimy z nimi walczyć lub spierać się, a niekiedy współpracować.  Wielkie drzewa rosną wolno. Niekiedy cele można osiągnąć łatwo i szybko, ale zwykle nie przynoszą one wiele satysfakcji. Klimat wyniesiony z domu nasycony inteligencją rodziców, ambicją sportową  i wolą walki sprawił, iż Mateusz osiągnął ogromny sukces sportowy. Hipokryzją jest zbijanie kapitału i korzyści osobistych ludzi, którzy w trudnym okresie kariery sportowej Mateusza wykazali się dwulicowością. Dzięki uprzejmości rodziców, mając w rękach reprezentacyjną koszulkę po meczu z Czarnogórą byłem usatysfakcjonowany i dumny. Czuć było ile zdrowia zostawił na boisku. Jako sąsiad, pedagog, były sportowiec zawsze w niego wierzyłem i z ogromną uwagą śledziłem jego piłkarską karierę. Jestem przekonany, że to dopiero początek wspaniałej przygody piłkarskiej prowadzącej na szczyty marzeń uwieńczonej laurami. Szkoda, że tego nie doczekał jego wspaniały dziadek Andrzej Kiełbusiewicz. Zacna osoba, która zrobiła wiele dobrego dla tarnowskiego sportu wychowując rzesze młodzieży zdobywających puchary i medale.

GALERIA FOTO

Poprawiony: środa, 28 maja 2014 09:28
 
69 rocznica Akcji III Most
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 30 maja 2013 07:51

 

Dacota DC3 Rakieta V2

mapa pocisków V2Mapa spadających pocisków V1 i V2

FILM

Zdzisław BaszakAkcja III Most, tak jak udział polskich lotników walczących o Wielką Brytanię jest niedoceniana przez kraje anglosaskie. Wynika to z dumy narodowej i manipulacji faktów historycznych. To przykre, biorąc pod uwagę ogromny wkład żołnierzy w bitwie o Anglię i w efekcie całą Europę. Marginalizując te wydarzenia wydają o sobie negatywną ocenę. W związku z 69 rocznicą tego historycznego wydarzenia, winni jesteśmy przypomnieć obecnemu pokoleniu te dramatyczne fakty. Obecnie, gdy Polska jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej, mamy obowiązek upominać się o polskich bohaterów II wojny światowej. Musimy właściwie wykorzystać tę szansę jaką daje nam współczesna historia. Akcja III Most była niepodważalnym wkładem Polaków w zwycięstwo nad III Rzeszą. Przyczyniła się również do ocalenia ludności Wielkiej Brytanii przed  groźbą śmiercionośnej broni balistycznej V2. Dzieje tej akcji jak i wcześniejszych to nie tylko liczby, statystyki, dokumenty, relacje ale przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy szybko odchodzą. Nie dawno odszedł do wieczności Włodzimierz Gedymin i Kazimierz Szrajer. Pierwszy Oficer Startowy Lądowiska Motyl , drugi Oficer Pokładowy Samolotu C-47 Skytrain biorący udział w operacji Wildhorn. Na placu boju pozostał niezłomny płk. Zdzisław Baszak "Pirat" Z-ca dowódcy Akcji III Most.

69 lat temu, nocą z 25 na 26 lipca, na podmokłych łąkach  pomiędzy wsiami Wał-Ruda, Zabawa i Jadowniki Mokre wylądował samolot Dakota DC-3 Dywizjonu RAF z kurierami rządu RP na uchodźstwie. Do okupowanej Polski przylecieli Cichociemni: Kazimierz Bilski ps. Rum, Jan Nowak ps. Zych, Leszek Starzyński ps. Malewa i Bogusław Ryszard Wolniak ps. Mięta. W drodze powrotnej samolot  zabrał na pokład kurierów oraz dokumentację i elementy zdobytego nad Bugiem pocisku V-2 , tajnej broni  Wunderwaffe. 26 czerwca 2013r. przy pomniku bohaterów "Akcji III Most" w Wał Rudzie i Sanktuarium w Zabawie z udziałem przedstawicieli władz państwowych i młodzieży szkolnej odbyły sie uroczystości rocznicowe na okoliczność bohaterskiej akcji Polskiego Państwa Podziemnego i miejscowej ludności. Honorowym gościem był naoczny świadek tamtych wydarzeń i zastępca  wspomnianej operacji płk. Zdzisław Baszak, który podzielił sie wspomnieniami.

Poprawiony: piątek, 20 czerwca 2014 07:49
 
Malarstwo i motyle Marzeny Mądrzak
Wpisany przez Administrator   
czwartek, 20 czerwca 2013 15:39

Żyd portret kobity

Galeria

MarzenaMalując czuje się bezpośredni kontakt z tym co się tworzy, najbardziej poruszają te momenty kiedy z pozornie chaotycznych i niekształtnych linii cieni zaczynają patrzeć ludzkie oczy.  Tak jakby nie zostały stworzone a odkryte. Usta nabierają swojego wyrazu, uwypukla się nos - kolor tworzy szereg możliwości tworzenia iluzji. Twarz wyłania się z płaskiego płótna i patrzy na tego kto pozwolił jej ujrzeć światło rzeczywistego świata, lub tam gdzie jej twórca chce aby patrzyła. To słowa młodej i utalentowanej artystki Marzeny Mądrzak. W jej obrazach Twarz wyraża emocje, które potrafią docierać do odbiorcy. To jest właśnie istota sztuki - budzenie emocji, skrajnych uczuć, dawanie wrażenia czegoś głębszego, nienamacalnego - aby spojrzenie zatrzymało się na moment a dusza drgnęła. Jej portrety  utrwalają ulotność gestu, błysk oka, dotyk światła i pozwalają czuć to nieskończoną ilość razy. Marzenę fascynują  portrety - wydają się być nudnawą i nieco odtwórczą dziedziną sztuki, a tak na prawdę dają nieskończoną ilość możliwości wyrażania siebie w twarzach realnie istniejących ludzi - lub ludzi stworzonych przez wyobraźnię. Poza malarstwem artystka  grała ładnych parę lat w teatrze Carpe Diem. Zagrała również główną rolę na deskach teatru im Ludwika Solskiego. Oddaje się również pasji hodowli motyli polskich i egzotycznych gatunków.

 

Poprawiony: sobota, 13 lipca 2013 17:34
 
« pierwszapoprzednia12345następnaostatnia »

Strona 1 z 5


Stworzone dzięki Joomla!